Dyscyfria, czyli gdzie moje gacie?

- Aniu, gdzie jest moja koszulka z motorem

- W szufladzie z innymi koszulkami

- Nie ma

- Jest

- Szukam pół godziny, chodź sama zobacz

Przychodzi, otwiera szufladę, którą przed chwilą sprawdzałem kilka  razy. Uśmiecham się triumfalnie, bo wyjdzie na moje. Po sekundzie uśmiech znika mi z twarzy..

- Ale skąd? Ale jak?

- Cud

Jak Ona to robi, że zawsze wie gdzie co jest? Że genialna? Eee, nie.... bo jak spytam o której mecz to nie wie.

- Aniu

- Tak?

- Nie widziałaś pilota od dekodera?

- Widziałam

- Gdzie?

- Tam, gdzie go wczoraj położyłeś

Nie powie normalnie. Musi złośliwość przemycić. A bo to ja nie mam poważnych rzeczy na głowie? O wszystkim muszę pamiętać? Gdzie co leży? O męskich rzeczach zawsze pamiętam.

- Aniu, gdzie wsadziłaś moje kombinerki?

- Ty wsadziłeś, w garażu w kompotach widziałam

- Ja?.. w kompotach?..

- Ja kombinerek nie używam... jeszcze. A po co Ci teraz kombinerki, jak zaraz obiad

- Chciałem naprawić te szczypce do sałaty, coś wspominałaś

- A tak wspominałam, ale wyrzuciłam je pół roku temu

Eeeh, ten czas leci. A co to ja innych spraw nie mam tylko o szczypcach pamiętać? Jakaś kolejka, jakieś priorytety chyba obowiązują.

- Przypomnieć trzeba było

- Przypominałam przez rok, tak mnie słuchasz

- Słucham tylko chyba mam swoje inne obowiązki.

- A jakież to?

- No.... do pracy chodzę

- To tak jak ja

A, że ziemniaki obieram to nie pamięta. I śmieci wynoszę... jak przypomni. I do pracy chodzę, już mówiłem?

- A kto zamek w drzwiach naprawił ja się pytam?

- No ślusarz

- Ale kto zadzwonił po niego? Samo się zadzwoniło?

- Masz rację Krzysztof, trzy lata temu zadzwoniłeś po ślusarza. Zapomniałam ci medal przypiąć

Złośliwość. Jak ja coś zrobię to tylko złośliwości. Trzy lata temu. A co ja poradzę, że drzwi się tak rzadko psują?

- Aniu gdzie moja skarpetka niebieska?

- Litości

- Zawsze wrzucam do kosza z brudną bielizną po dwie skarpetki a potem gdy już znajdują się czyste w szufladzie to jednej nie ma

- Jest

- Nie ma

- A to co?

- Jest faktycznie

Zawsze cholera znajdzie. A gdy ja szukam to nie znajduję. Podrzuca czy co? Żeby wykazać wyższość płci kobiety są zdolne do wszystkiego.

- A ty Krzysztof zastanawiałeś się kiedyś, jak te brudne skarpetki z kosza trafiają czyste do szuflady?

- No pralka pierze, po to kupiłem Ci

- Mi?

A komu? Mnie pralka niepotrzebna. Ja tam nie lubię prać. Obsypuję Ją prezentami. Kupiłem Jej nową pralkę, odkurzacz, żelazko to jeszcze źle.

- Dziękuję, odwzajemnić się chyba muszę za tą pralkę. Co powiesz na mopa?

- Dla mnie mopa? Ja ziemniaki obieram.

Mam wszystko w domu robić? Wczoraj umyłem po sobie szklankę to nawet dziękuję nie usłyszałem.

- Aniu kluczyki moje gdzie podziałaś?

- W kieszeniach sprawdź

- W moich?

- Nie, u cioci Zosi w Rzeszowie

Czy ten żart jest śmieszny? Przecież nawet żadnej ciotki w Rzeszowie nie mamy. Normalna eskalacja konfliktu. A ja pytam tylko, bo to zbyt małe szczegóły na mój umysł. Zbyt banalne. Zwyczajnie nie jestem małostkowy. Jest taki wyraz.

- Mleka do kawy nie ma

- A kupiłeś kiedyś? W lodówce jest.

- Nie ma, patrzę właśnie, jest tylko 20%

- Zobacz dobrze

- Nie ma innych

- Na tą 20-stkę dobrze popatrz

- No patrzę i co?

- i to nie 20% tylko 2,0%

- Faktycznie

- „Faktycznie” to Twój ulubiony wyraz

- Faktycznie

Czemu tak się wścieka. Skoro pytam to chyba mam Ją za autorytet. To źle? Ja się nie denerwuję jak mi zadaje pytania. Jak się czuję? Czy chcę kawę? Grzecznie odpowiadam, że może podać.

- Ja Krzysztof muszę o wszystkim pamiętać i za siebie i za ciebie.

- Bo wy kobiety to strasznie pamiętliwe jesteście

Ile mój syn ma lat? Cholera nie wiem, miał 18 ale ile lat temu to było? Nie spytam Ani bo przy każdej okazji będzie mi wypominać, że nie znam  wieku syna.

- Aniu ile ja mam lat teraz?

- 50

- Eee, 45 miałem dopiero

- 5 lat temu

- A Adaś ile wtedy miał?

- Nie wiesz ile własne dziecko ma lat?

- Wiem ile ma, pytam ile wtedy miał

W szkole też nie miałem pamięci do dat. A może to choroba jakaś? Dyscyfria czy coś. Może ja wymagam opieki a nie pretensji?

- Te moje majtki z pingwinem... nie mogę znaleźć

- Porwałeś na wakacjach trzy lata temu

- Taaak? A te z morsem?

- Nie wiem gdzie teraz są ale rano zakładałeś na dupę. Sam sprawdzisz?

Każdy może zapomnieć o czymś, przeoczyć. Czy ja Jej wytykam, jak zapomina ciągle o... no... No na pewno o czymś zapomina tylko teraz nie  pamiętam o czym bo ja też zapominam tak, jak i Ona.

- Papier toaletowy jest?

- Boże. Nie wiem, sprawdź sobie, powieś, kup

- Pytam tylko

- No i w tym właśnie problem.

Jakby mnie spytała to bym jej grzecznie odpowiedział, że nie wiem i tyle. A Ona musi Bogów uruchamiać.

- Aniu kochanie nie wiesz gdzie moje okulary?

- W szafce

- A sprawdź

- Sam nie możesz?

- Sprawdź proszę, wiesz, że ja nie znajdę.

- Oj , Krzysztof, to proste. Pokazuję i objaśniam. Otwierasz drzwiczki, o tak... a to co? Kwiatek?

- Kwiatek dla żonki i karteczka

- Faktycznie karteczka też jest.

Czyta, uśmiecha się. Myślała, że zapomnę. A ja sprytnie, że niby gdzie okulary a tu kwiatek. Niespodzianka. Sam to wymyśliłem. Genialne. Czyta aż na głos.

- „Kochanej żonie Ani na pamiątkę 19 rocznicy ślubu”

- I co zaskoczona?

- No trochę

- Myślałaś, że zapomnę?

- Nie tym. Tylko, że to nie 19-ta rocznica a 24-ta. I jest nie w sierpniu tylko w maju. I nie 10-go tylko 16-go. Ale poza tym wszystko się zgadza.

- Goździk. Twój ulubiony kwiat

- Yyy...

Dyscyfria, czyli gdzie moje gacie?
Udostępnij